Athletae Christi czyli łowca dusz

Łowca dusz. Tak nazywano dzisiejszego bohatera z kalendarza. Andrzeja. Dzisiaj mamy akurat dwu Andrzejów i bohaterów. Pierwszy to Andrzej Duda, miłościwie panujący nam Pan Prezydent już drugą kadencję, a kiedy obejmował najwyższy urząd w państwie miał lat czterdzieści cztery. A imię Jego będzie czterdzieści i cztery…

Ale Pan Prezydent z okazji swych imienin i okrągłych urodzin dzisiaj na językach, oby żył wiecznie i w zdrowiu i szczęściu, więc wspomnieć chcę o innym Andrzeju, który jest mi drogi, bo przyszedł na świat w tym samym dniu co ja, a dzisiejszy dzień jest wspomnieniem jego okrutnej śmierci. A raczej jego morderstwa. Bo został brutalnie zamordowany 365 lat temu przez hajdamaków Chmielnickiego, którzy walczyli z nami na wyraźne życzenie Moskwy i cara. Tak więc jak widzimy nic się nie zmieniło przez te lata, bo wojna trwa już od wieków. Car, który zlecił mordowanie chrześcijan, bo mu odbierali dusze, a najbardziej Andrzej Bobola, car znany z okrucieństwa nie tylko na swoim dworze wykazał się również okrucieństwem dla sąsiadów. I nic się w tym względzie nie zmieniło, bo nowy car jest jak widzimy okrutny nie tylko dla swoich ale dla sąsiadów szczególnie.

Kiedy czytamy opis tortur i męczeństwa Świętego Andrzeja Boboli widzimy dzisiejsze tortury, okrucieństwa i bestialstwo. Nic się nie zmieniło. Ten naród jest brutalny, okrutny i zachowuje sie w sposób bestialski od wieków. I chociaż było kilku pacyfistów w historii, to zginęli w powodzi tego zdeprawowania, któremu uległ cały naród. Historia przekazuje, że ówczesny car był bardzo pobożny. No, skąd my tą pobożność znamy? Dzisiaj też obecny pan na Kremlinie chodzi do cerkwi, nawet widziałam jak się żegnał na pogrzebie Żyrynowskiego a na audiencji u papieża całował ikonę Matki Bożej, ale denazyfikuje Ukrainę i małe dzieci zabija albo sprawia, że zostają sierotami, że nie wspomnę o innych strasznych metodach.

Więc jak widzimy z pobożnością władców moskiewskich jest tak jak było za cara. Jest to typowa pobożność na pokaz, bo tak trzeba i wypada aby zamydlić oczy. Cóż zresztą mówić, skoro popi błogosławią wojnę a Cyryl uważa, że tak trzeba i blogosłwwi tych, którzy zabijają i gwałcą w imię Rossiji, bo przecież nie w imię Boże(…)

Postać Andrzeja Boboli zapisała się w naszej historii złotymi zgłoskami. Nie tylko za sprawą ślubów Jana kazimierza, który to tekst On sam ułożył. Co prawda ponoć skorzystał z tekstu francuskiego jak slyszałam dzisiaj, kiedy Francja obierała w trudnych czasach kardynala Richelieu Maryję za Królową Francji, ale to nie zmienia faktu, że On je przygotował.

Jest bohaterem i patronem trudnych czasów. Czasów wojen, które wykrwawiały Polskę, bo zmarł podczas potopu szwedzkiego oraz wojen z Rosją pięć dni po Wniebowstąpieniu i pięć dni przed Zesłaniem Ducha Świętego i 15 dni przed Bożym Ciałem bo tak było w 1657 roku, gdyż Wielkanoc była 1 kwietnia jak podaje kalendarz na wikipedii. Ale przeczytałam, że męczeństwo i dzień śmierci miał miejsce we Wniebowstąpienie, więc być może są jakieś drobne przesunięcia w obliczeniach. Bez względu jednak jaki to był dzień, kiedy On w mękach umierał niczym maltretowany Chrystus – dostąpił zaszczytu wniebowstąpienia, nawet jeśli w kalendarzu akurat nie było tego dnia. Krew męczenników zawsze wydaje owoce. Widzimy to szczególnie w Polsce.

***

Dziś większości ludzi w Polsce określenie Łowca dusz kojarzy się z tekstem kryminalnym Alexa Kavy, sfilmowanym zresztą, ale czyż życie Andrzeja Boboli to nie jest materiał na super film? I to nawet kryminał, z Rosją w tle. Tak. Najwyższy już czas aby ktoś z reżyserów opowiedział taką historię, skoro zmyśloną historię Alexa Kavy nakręcono w Hollywood, to naszą historię koniecznie trzeba opowiedzieć nad Wisłą. Nikt za nas tego nie zrobi. Sami musimy o tym opowiedzieć. Opowiedzieć o bohaterach, którzy aby ustrzec wiary i wiary dochować, byli torturowani, męczeni i zabijani w bestialski sposób. Tak było jak widzimy od wieków. I to przez kogo? Przez naszych sąsiadów, którzy od wieków robili wszystko, aby nas nie tylko zniewolić ale po prostu wybić i denzyfikować jak to mówią dzisiaj. Dalej zieją nienawiścią niczym podwawelski smok zionący ogniem i straszący małe dzieci. Ale smok pod Wawelem chociaż zionie ogniem nikogo nie zabija, a smoki znad Wołgi nie tylko zabijają, ale zabijają w okrutny sposób i z wyjątkową premedytacją i bestialstwem i to nie tylko dzieci. Zupełnie jak w czasach Andrzeja Boboli!

Andrzeju Bobolo nasz Poleski Proroku i orędowniku polskości prosimy Cię uczyń cud i spraw aby te krwawe żniwa, które uczynili sobie nowi panowie znad Moskwy zupełnie jak wtedy na Ciebie, aby jak najszybciej się skończyły. Ty potrafiłeś i nadal potrafisz czynić cuda mocą swej wiary i świętości. Mocą twej niezłomnej wiary – prosimy Cię uspokój tą rozwścieczoną czeredę aby zajęła się swoimi problemami a nie sięgała poza granice swego i tak gigantycznego kraju, który w większości żyje w nędzy i XIX wiecznej biedzie bez dostępu do bieżącej wody i kanalizacji, podczas gdy pan, który nimi rządzi każe sobie instalować pozłacane szczotki w toalecie, gdy biedota nie zna nawet pojęcia co to jest toaleta. Od krwawego cara zachowaj nas Panie!

A pan ma potrzeby i apetyty większe niż nosy. I dlatego mamy co mamy. Car Aleksy I syn Michała Romanowa, ojciec trzech carów z dynastii Romanowów, który rządził Rosją w czasach Andrzeja Boboli potrafił żywcem spalić tych, którzy mu się przeciwstawili, a tych, którzy nie spełniali nowych zasad reformy wprowadzonej przez ówczesnego patriarchę Moskwy Nikona grzebał żywcem. I to są autentyczne historie, więc nie dziwmy się, że i dzisiaj żywcem są ludzie paleni i rozjeżdżani przez czołgi tylko dlatego, że powiedzieli nie! Nie chcemy was i jesteśmy wolni.

Człowiek zniewolony własnymi grzechami zawsze będzie nienawidził człowieka wolnego. Chrześcijaństwo jest jedyną religią, która czyni człowieka wolnym. Dlatego jest tak bardzo tępione od wieków. I to właśnie przez tych, którzy od wieków byli zniewoleni. Tak jak było to już w czasach Andrzeja Boboli, kiedy Moskwa wynajęła Chmielnickiego aby zasadził się na Polskę. Zupełnie jak dzisiaj wynajmują Kadyrowa aby zniszczył Mariupol – miasto Maryi czy inne miasta żyznej, zielonej Ukrainy.

Historia powtórzyła się prawie dokładnie chociaż nie ma już Andrzeja, bo Andrzej jest w niebie i wyjednuje nam orędownictwo u Boga.

Niezwykle jest to, że jego pogrzeb tak naprawdę odbył się dopiero w naszych czasach…

Jest naszym gorącym pragnieniem, żeby wszyscy po całym świecie uczestnicy chlubnego miana katolików, a zwłaszcza ci synowie ukochanej przez nas polskiej ziemi, dla których Niezwyciężony Bohater Chrystusowy Andrzej Bobola jest chlubą i wspaniałym wzorem chrześcijańskiego męstwa w trzechsetletnią rocznicę jego zgonu, pobożnym sercem i umysłem rozważyli jego męczeństwo i jego świętość – rozpoczyna swoja encyklikę Invictus Athletae Christi papież Pius XII opublikowana w trzechsetlecie męczeńskiej śmierci pol(e)skiego bohatera w roku 1957.

Pius XI w homilii kanonizacyjnej 10 maja 1938 roku podkreślał:

Ten zaś, którego słusznie „łowcą dusz” nazwano, Andrzej Bobola, kapłan Towarzystwa Jezusowego, uczy nas gorliwie pracować nad rozszerzeniem Królestwa Bożego, a jako nieugięty męczennik skłania do męstwa gnuśnych ludzi naszych czasów, do podejmowania wszelkich trudów dla Boga i Kościoła według zasady „magna facere et perpeti christianum est”. Pojmany w Janowie przez kozaków za to, że odrzucał błędy schizmatyków i z wielkim pożytkiem głosił wiarę katolicką, sieczony batogami, na wzór Jezusa Chrystusa uwieńczony ostrą koroną, ciężko spoliczkowany, leżał poraniony szablą. Wkrótce wyłupiono mu prawe oko, ściągnięto skórę z różnych części ciała i zaczęto okrutnie przypalać rany i rozcierać je szorstkimi wiechciami. Nie dosyć na tym; odcięto mu uszy, nos i wargi, wyciągnięto język z tyłu głowy, wreszcie wbito szydło w serce. O trzeciej po południu dzielny szermierz Chrystusa, przebity szablą, zdobył wieniec męczeństwa, dając podziwu godny widok męstwa – cyt. za: https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/homilie/andrzej_bobola_10051938.html

Janów Poleski leży na terenie dzisiejszej Białorusi. Myślę, że Andrzej jest patronem na nasze trudne czasy. I jak uratował Polskę w 1920 roku tak też uratuje Polskę teraz. Co więcej, uratuje również Ukrainę. Ale musimy Go gorąco prosić. Zacznijcie mnie czcić – sam prosił o to!

Więc zacznijmy! Andrzej jest mi drogi, bo najprawdopodobniej jak wspomniałam urodził się w tym dniu, w którym ja przyszłam na świat. Nie zachowała się dokładna data jego urodzin, ale dawniej nadawano dziecku imię patrona z dnia urodzin, wiec mam wrażenie, że łączy mnie z Nim ten dzień narodzin. Zupełnie przypadkiem pojechałam wieczorem do Krakowa do kościoła świętej Barbary na ostatnia Eucharystię i jakież było moje zdumienie. Andrzej był na niej obecny nie tylko duchowo ale ciałem również bo na ołtarzu znajdowały się Jego relikwie, którym można było oddać cześć i uklęknąć przy ołtarzu oraz pomodlić się i poprosić za Jego wstawiennictwem o pokój. Myślę, że to On mnie zawołał a raczej zaprosił. Też uklękłam i podziękowałam Mu za to wielkie świadectwo wiary. Bo cóż my możemy? Możemy tylko powtórzyć za Sienkiewiczem słowa, które włożył w usta Oleńki: Jędruś, ran twoich niegodnam całować! My, wychowani w epoce kiedy ludzie opluwają swoją polską, piękną wiarę, wiarę za którą Ty byłeś tak strasznie męczony. Proszę wybacz im, bo oni nie wiedza o czynią!

***

Wydawnictwo http://www.esprit.com.pl wydało książkę o Andrzeju Boboli. Bardzo polecam. Andrzej Bobola nie tylko żyje w niebie, ale przychodzi do swojej rodzinnej miejscowości Strachocina koło Sanoka i odwiedza księdza proboszcza! Fascynująca!

https://www.esprit.com.pl/870/Sw.-Andrzej-Bobola.-Bohater-Chrystusowy.html

I na koniec obowiązkowo litania. Do największego męczennika chrześcijaństwa, jak nazwał go papież Pius XI, który Andrzeja Bobolę kanonizował 17 kwietnia 1938 roku. Pius XI znał nie tylko Andrzeja ale Polskę, bo jak wiemy Achille Ratti był w Polsce w latach 1919-21 nuncjuszem apostolskim w czasach Benedykta XV.

https://www.swbobola.pl/sw-andrzej-bobola-19603/modlitwy-19605/litania-do-sw-andrzeja-boboli-19606

W tytule panorama krajobrazu beskidzkiego z niedzielnej wycieczki w góry. Moje remedium na te straszne obrazy zniszczonej i spalonej, zielonej, żyżnej ziemi ukraińskiej wraz z jej mieszkańcami!

Święty Andrzeju Bobolo bądź naszym pośrednikiem w niebie i oręduj za nami u Królowej Pokoju i Księcia Pokoju i wyjednaj nam pokój! Proszę Cię gorąco!

16 maja 2022

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close