Deus caritas est…

Po raz pierwszy wreszcie przeczytałam encyklikę Papieża Seniora Benedykta XVI Deus caritas est.
Miłość Boga wobec nas jest sprawą zasadniczą dla życia i niesie ze sobą decydujące pytania o to, kim jest Bóg i kim my jesteśmy. W tym kontekście przeszkodę stanowi przede wszystkim język. Termin « miłość » stał się dziś jednym ze słów najczęściej używanych i także nadużywanych, którym nadajemy znaczenia zupełnie różne. Jeśli tematyka tej Encykliki koncentruje się na problemie rozumienia i praktyki miłości w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, nie możemy po prostu pominąć znaczenia tego słowa w różnych kulturach i współczesnym języku – zaczyna papież Senior.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie ed7ba0594bb03c47678adf328a176452.jpg

Benedetto  Gennari II czyli junior,  Sagrada Familia, Birmingham Museum

Głodny człowiek nie może pożywić się niczym więcej tylko Bogiem, bo dusza Jego skrojona jest na miarę Boga. Jest nieskończona. A tylko Bóg jest nieskończony. Dlatego powie dalej Augustyn, że niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu. Jan Paweł II powie to bardziej nowocześnie, że  człowiek nie zrozumie siebie bez Boga. Nie zrozumie sensu życia i nie znajdzie sensu życia bez Boga. Oczywiście, człowiek jest wolny – doda zaraz – i może powiedzieć Panu Bogu nie! Ale czy wolno mu? I w imię czego wolno. Czy jest Ktoś potężniejszy od Boga Stwórcy? Nie widzę. I nie znam.

Miłość Boga wobec nas jest sprawą zasadniczą dla życia i niesie ze sobą decydujące pytania o to, kim jest Bóg i kim my jesteśmy. W tym kontekście przeszkodę stanowi przede wszystkim język. Termin « miłość » stał się dziś jednym ze słów najczęściej używanych i także nadużywanych, którym nadajemy znaczenia zupełnie różne. Jeśli tematyka tej Encykliki koncentruje się na problemie rozumienia i praktyki miłości w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, nie możemy po prostu pominąć znaczenia tego słowa w różnych kulturach i współczesnym języku. – pisze dalej Papież Senior.

Wspominamy przede wszystkim szerokie pole semantyczne słowa miłość: mówi się o miłości ojczyzny, o umiłowaniu zawodu, o miłości między przyjaciółmi, o zamiłowaniu do pracy, o miłości pomiędzy rodzicami i dziećmi, pomiędzy rodzeństwem i krewnymi, o miłości bliźniego i o miłości Boga. Jednak w całej tej wielości znaczeń, miłość między mężczyzną i kobietą, w której ciało i dusza uczestniczą w sposób nierozerwalny i w której przed istotą ludzką otwiera się obietnica szczęścia, pozornie nie do odparcia, wyłania się jako wzór miłości w całym tego słowa znaczeniu, w porównaniu z którym na pierwszy rzut oka każdy inny rodzaj miłości blednieje. Rodzi się więc pytanie: czy wszystkie te formy miłości w końcu w jakiś sposób się jednoczą i miłość, pomimo całej różnorodności swych przejawów, ostatecznie jest tylko jedna, czy raczej używamy po prostu tylko tego samego słowa na określenie całkowicie innych rzeczywistości?

Benedetto Gennari’s The Annunciation (1686)The Ringling, Sarasota, Florida. Bequest of John Ringling

https://emuseum.ringling.org/emuseum/objects/23262/annunciation

« Eros » i « agape » – różnica i jedność

Miłości pomiędzy mężczyzną i kobietą, która nie rodzi się z myśli i woli człowieka, ale w pewien sposób mu się narzuca, starożytna Grecja nazwała erosem. Musimy już z góry uprzedzić, że grecka wersja Starego Testamentu jedynie dwukrotnie używa słowa eros, podczas gdy Nowy Testament nigdy go nie stosuje: z trzech słów greckich, dotyczących miłości – eros, philia (miłość przyjaźni) i agape – pisma nowotestamentowe uprzywilejowują to ostatnie, które w języku greckim pozostawało raczej na marginesie. Jeśli chodzi o pojęcie miłości przyjaźni (philia), to zostało ono podjęte i pogłębione w Ewangelii św. Jana, aby wyrazić relację między Jezusem i Jego uczniami. To pominięcie słowa eros wraz z nową wizją miłości, wyrażoną poprzez słowo agape, w nowości chrześcijaństwa oznacza niewątpliwie coś zasadniczego w odniesieniu do pojęcia miłości. W krytyce chrześcijaństwa, która poczynając od czasów Oświecenia w miarę rozwoju stawała się coraz bardziej radykalna, ta nowość została oceniona w sposób absolutnie negatywny. Według Friedricha Nietzsche chrześcijaństwo jakoby dało erosowi do picia truciznę, a chociaż z jej powodu nie umarł, przerodził się w wadę[1]. W ten sposób filozof niemiecki wyrażał bardzo rozpowszechnione spostrzeżenie: czy Kościół swymi przykazaniami i zakazami nie czyni gorzkim tego, co w życiu jest najpiękniejsze? Czy nie stawia znaków zakazu właśnie tam, gdzie radość zamierzona dla nas przez Stwórcę ofiarowuje nam szczęście, które pozwala nam zasmakować coś z Boskości?

Czy rzeczywiście jest tak? Czy chrześcijaństwo rzeczywiście zniszczyło eros? Spójrzmy na świat przedchrześcijański. Grecy — bez wątpienia podobnie jak w innych kulturach — dostrzegali w erosie przede wszystkim upojenie, opanowanie rozumu przez « boskie szaleństwo », które wyrywa człowieka z ograniczoności jego istnienia i w tym stanie wstrząśnięcia przez boską moc pozwala mu doświadczyć najwyższej błogości. Wszystkie inne moce między niebem a ziemią wydają się w ten sposób jakby drugorzędnej wartości: « Omnia vincit amor », stwierdza Wirgiliusz w Bukolikach — miłość wszystko zwycięża — i dodaje: « et nos cedamus amori » — także my ulegamy miłości[2]. W religiach ta postawa wyrażała się w kultach płodności, do których przynależy « święty » nierząd, który kwitł w licznych świątyniach. Eros był więc celebrowany jako boska siła, jako złączenie z bóstwem.

Dlatego zaspokojenie dzisiejszego głodu współczesnego człowieka widzę tylko w Bogu. On, Który policzył nawet nasze włosy i ma staranie o każda lilię i mysz polną oraz ptaki niebieskie troszczy się o nas, dlatego Mu ufam.

Ale to, że Mu ufam całkowicie i do samego końca nie znaczy, że nie pogłębiam swej wiedzy, bo jak mawiał Augustyn poznać Boga to poznać siebie, bo On mieszka w naszej duszy. Czasem przywalony resztkami naszego feudalizmu. Ale jest. I czeka. A kto mu otworzy będzie z Nim wieczerzał. I to jest cudowne.

Jezus Chrystus – wcielona miłość Boga

Poprzez ustanowienie Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus nadał temu aktowi ofiary trwałą obecność. Antycypuje On swoją śmierć i zmartwychwstanie, dając już w owej godzinie swoim uczniom siebie samego w chlebie i winie, swoje Ciało i swoją Krew jako nową mannę (por. J 6, 31-33). Jeśli świat starożytny uważał, że w istocie prawdziwym pokarmem człowieka — tym, czym on jako człowiek żyje — jest Logos, odwieczna mądrość, teraz ów Logos stał się dla nas prawdziwie pokarmem — jako miłość. Eucharystia włącza nas w akt ofiarniczy Jezusa. Nie tylko otrzymujemy, w sposób statyczny, Logos wcielony, ale zostajemy włączeni w dynamikę Jego ofiary. Obraz zaślubin Boga z Izraelem staje się rzeczywistością w sposób wcześniej niepojęty: to, co było przebywaniem przed Bogiem, teraz, poprzez udział w ofierze Jezusa, uczestnictwo w Jego Ciele i Jego Krwi, staje się zjednoczeniem. « Mistyka » sakramentu, której podstawą jest uniżenie się Boga ku nam, ma zupełnie inną doniosłość i prowadzi znacznie wyżej, niż mogłoby tego dokonać jakiekolwiek mistyczne uniesienie człowieka.

Do Faustyny przychodził, bo lubił u Niej odpoczywać. Czyż to nie fenomenalne? Jakaż musiała być atrakcyjna, że chciał u Niej i w Niej – w Jej sercu spoczywać.

To zupełnie jak w piosence

Nic, nie musisz mówić nic,
Odpocznij we mnie,
Czuj się bezpiecznie 

Pozwól kochać się,
miłość pragnie Ciebie! 

Gennari - angelo.jpg

Benedetto Gennari jr, Anioł Stróż; obrazy malarza, którego kalendarz wspominał w październiku a za kilka dni w kalendarzu znowu; mało obrazów religijnych możemy podziwiać, bo większość to sceny z mitologii a reszta w kolekcjach prywatnych, ciągle krążą na aukcjach nie tylko w Dorotheum; Benedetto pochodził z rodziny malarzy, jego ojciec Ercole Gennari był malarzem

https://www.dorotheum.com/en/l/4662350/

oraz brat Cesare Gennari, autor Błogosławiącego Chrystusa, Który jest sama Miłością

Cristo benedicente by Cesare Gennari on artnet

podobnie dziadek Benedetto Gennari senior a także brat Ercole, czyli jego ojca – Bartolomeo Gennari. Niezła rodzinka. Sami artyści!

Bartolomeo Gennari

cytaty za:

http://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20051225_deus-caritas-est.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close