Zachwyt nad tajemnicą czyli Boży ogród

Gdy patrzę w przyszłość, ogarnia mnie trwoga, Ale po cóż zagłębiać się w przyszłości? Dla mnie jest tylko chwila obecna droga

pisała Maria Faustyna Helena Kowalska w swoim Dzienniczku i to już na początku.

Połączył ich zachwyt nad tajemnicątajemnicą Bożego Miłosierdzia – jak pięknie napisał dzisiaj ktoś na stronie Domu Rodzinnego Jana Pawła II na instagramie przypominając, że dzisiaj rocznica kanonizacji Faustyny Apostołki Miłosierdzia. 30 kwietnia 2000 roku Jan Paweł II kanonizował Faustynę oraz ustanowił Święto Miłosierdzia. Jak pięknie napisali połączył ich zachwyt nad tajemnicą Bożego miłosierdzia. Czyż to nie jest fenomen, że już wtedy Bóg połączył ich drogi? Tkał ich spotkanie aż w końcu utkał cudowną sieć, która oplotła przepięknym polskim białoczerwonym wieńcem cały świat. Czyż zdarzyło się kiedyś cos podobnego? To jest Boży fenomen i dowód na Jego niezwykłe działanie i Jego przed-wiedzę, która wie wszystko o człowieku, którego utkał tak cudownie już w łonie matki, zanim ona nas poznaje.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Miłość zniesie wszystko, miłość przetrwa śmierć, miłość nie lęka się niczego…
Dzienniczek, 46; wpis z dnia 22 lutego 1931 roku, z dnia objawienia w Płocku, którego to 90 rocznica minęła w tym roku
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Jezu, Boski więźniu miłości, kiedy rozważam Twoją miłość i wyniszczenie się dla mnie, to zmysły mi ustają. Kryjesz swój majestat niepojęty i zniżasz się do mnie nędznej. O Królu chwały, choć taisz swą piękność, jednak wzrok mej duszy rozdziera zasłonę. Widzę anielskie chóry, które nieustannie oddają Ci cześć, i wszystkie Moce niebieskie, które Cię nieustannie wielbią i nieustannie mówią: Święty, Święty, Święty. O, kto pojmie Twoją miłość i Twoje niezgłębione miłosierdzie ku nam. O Więźniu Miłości, zamykam swoje biedne serce w tym tabernakulum, aby Cię nieustannie, dzień i noc, adorowało. Nie znam przeszkody w tej adoracji i chociaż będę fizycznie oddalona, serce moje zawsze jest z Tobą. Nic tamy miłości mojej ku Tobie położyć nie może. Nie istnieją dla mnie przeszkody. O Jezu mój, będę Cię pocieszać za wszystkie niewdzięczności, bluźnierstwa, oziębłość, nienawiść bezbożnych, świętokradztwa.
Dzienniczek, 80
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Bóg duszy krzywdy nie zrobi, gdyż jest samą miłością i w tej niepojętej miłości powołał ją do bytu. Chociaż, kiedy byłam utrapieniach, nie rozumiałam tego.
Dzienniczek, 106

Kiedy dzisiaj czytamy Dzienniczek Faustyny odbieramy go jako niezwykły koncert. Koncert śpiewany przez tę dziewczynę na chwałę Bogu. Jak wspaniały koncert viola da gamba, których tak wiele i tak pięknych pisał w epoce baroku genialny Antonio Vivaldi. A niektóre fragmenty są tak piękne, że zdaje nam się iż czujemy zapach frezji: białych, żółtych czy fioletowych, bo każda z nich przecież ma inny zapach, chociaż wszystkie są odurzające i mają zapach Boga.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Miłość czysta zdolna jest do czynów wielkich i nie łamią jej trudności ani przeciwności; jak miłość [jest] mocna [mimo] wielkich trudności – tak też jest wytrwała w szarym, codziennym, żmudnym życiu. Ona wie, że by się Bogu przypodobać, jednego potrzeba, to jest, aby najdrobniejsze rzeczy czynić z wielkiej miłości – miłość i zawsze miłość.
Miłość czysta nie błądzi, ona ma dziwnie dużo światła i nic nie zrobi, co by się Bogu miało nie podobać. Przemyślna jest w czynieniu tego, co milsze Bogu, i nikt jej nie dorówna; szczęśliwa, gdy może się wyniszczać i płonąć jak czysta ofiara. Im więcej czyni z siebie, tym jest szczęśliwsza, ale też nikt nie umie wyczuć niebezpieczeństw tak z daleka, jak ona; umie zdzierać maskę i wie, z kim ma do czynienia.
Dzienniczek, 140

Wiosna jest jednym wielkim ogrodem Boga, gdzie różnorodność kwiatów jest imponująca.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
O Miłości wiekuista, każesz malować obraz swój święty
I odsłaniasz nam zdrój miłosierdzia niepojęty
Dzienniczek

W dawnych czasach uważano, że każdy gatunek kwiatów ma swój odpowiednik w charakterze człowieka. Podobnie jest z drzewami – byli specjalni kapłani, druidowie gallijscy którzy tym się zajmowali. Ale było to w czasach przedchrześcijańskich. Pachnie to mitologią i to nie tylko grecką, która przecież poprzedza nasza erę, ale również wtedy ludzie wierzyli, że tak jak my wierzymy iż to Bóg przędzie i tka tak cudownie nic naszego życia tak w mitologii były Mojry trzy siostry, w rzymskiej mitologii nazywane parkami, które przędły nić życia ludzkiego: Kloto, Lachesis i Aropos.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Czułam, że jestem przemieniona w miłość, płonęłam cała, ale bez [szkody]. Ustawicznie tonęłam w Bogu, Bóg mnie tak silnie i potężnie pociągał ku sobie, że chwilami nie zdawałam sobie sprawy, że jestem na ziemi. Przez tyle czasu krępowałam łaskę Bożą i lękałam się jej, teraz Bóg sam przez tego ojca Andrasza usunął wszelkie trudności. Duch mój został zwrócony ku słońcu i rozkwitł w Jego promieniach dla Niego samego,
Dzienniczek, 142
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Pragnę, abyś głębiej poznała Moją miłość, jaką pała Moje serce ku duszom, a zrozumiesz to, kiedy będziesz rozważać Moją mękęWzywaj Mojego miłosierdzia dla grzeszników, pragnę ich  zbawienia.
Dzienniczek, 186
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Miłość Moja zawładnęła duszą twoją i chcę, abyś się w niej utwierdziła. Zbliż swój słuch do serca Mojego i zapomnij o wszystkim, i rozważaj niepojęte miłosierdzie Moje. Miłość Moja da ci moc i odwagę, jaka ci jest potrzebna w tych sprawach.
Dzienniczek, 229
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
nagle stanął Jezus obok mnie w szacie białej, przepasany pasem złotym – i rzekł do mnie: Udzielam ci wieczystej miłości, aby czystość twoja była nieskalana, i na dowód, że nie będziesz nigdy doznawać pokus nieczystych – zdjął Jezus pas złoty z siebie i przepasał nim biodra moje. Od tej chwili nie doznaję żadnych poruszeń przeciwnych cnocie ani w sercu, ani w umyśle. Zrozumiałam później, że to jest jedna z największych łask, którą mi wyprosiła Najświętsza Maryja Panna, bo o tę łaskę prosiłam Ją przez wiele lat. Od tej pory większe mam nabożeństwo do Matki Bożej. Ona mnie nauczyła wewnętrznie kochać Boga i jak we wszystkim pełnić Jego świętą wolę. Radością jesteś, Maryjo, bo przez Ciebie Bóg zszedł na ziemię do serca mego.
Dzienniczek, 40
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Córko Moja, nie opuszczaj Komunii świętej, chyba wtenczas, kiedy wiesz dobrze, że upadłaś ciężko, poza tym niech cię nie powstrzymują żadne wątpliwości w łączeniu się ze Mną, w Mojej tajemnicy miłości.
Drobne twoje usterki znikną w Mojej miłości, jak źdźbło słomy rzucone na wielki żar. Wiedz o tym, że zasmucasz Mnie bardzo, kiedy Mnie opuszczasz w Komunii świętej.

Dzienniczek, 156
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Córko Moja, wszystkie nędze twoje spłonęły w ogniu Mojej miłości, jakoby jedno źdźbło wrzucone w niepojęty żar. A tym uniżeniem ściągasz na siebie i inne dusze całe morze miłosierdzia Mojego.
Dzienniczek, 178

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Ogród w Holandii Miłosierdzie Boże jest trochę takie jak ogród w Holandii. Ogród pełen kwiatów i kobierców po których stąpamy. Bóg każdemu oferuje inny pakiet i dla każdego jest inny kobierzec. Dla jednych jest miękki i delikatny jak wonne storczyki, dla innych będą to róże, które niestety mają kolce, więc trochę jeszcze się poranimy zanim przejdziemy swoja drogę. Jedno jest pewne, nikt nam nie przygotował piękniejszej drogi, chociaż aby zadość uczynić za nasze grzechy musimy trochę jeszcze popłakać, jak wonne konwalie o wschodzie słońca kapiące się w majowej rosie.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Keukenhof, ogród w Holandii z bliska
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Konwalie są majowe więc poczekamy do maja a na koniec kwietnia w kwietnym kobiercu nie może zabraknąć krokusów
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
O chwilo obecna, ty do mnie należysz cała,
Ciebie wykorzystać pragnę, co tylko jest w mej mocy,
A chociaż jestem słaba i mała,
Dajesz mi łaskę swej wszechmocy.

Dzienniczek

Nigdy bardziej niż dzisiaj nie chce się śpiewać hymnu pochwalnego na cześć Pana Boga Stwórcy patrząc na ogród pełen kwiatów, zieleni, śpiewających ptaków, które pracowicie wiją swe gniazdka lęgowe co już samo w sobie jest wielkim hymnem uwielbienia natury na część Stwórcy. Ja tylko do tej bujnie budzącej się natury dołączam.
Dziś dzień niezwykły. Jesteśmy u progu maja, najpiękniejszego miesiąca w naszej przyrodzie, w naszym kalendarzu, w naszej duchowości i w naszej historii.

Czyż można Mu za to wszystko co za nami i co jeszcze przed nami nie śpiewać pieśni pochwalnej?
Helena Kowalska czyli Faustyna to prosta dziewczyna ze wsi, ale ileż w niej było inteligencji. Bożej inteligencji. Dlatego Bóg do Niej przyszedł. Ją wybrał na swoją sekretarkę. Nie było jej łatwo, bo żadna sekretarka nie ma łatwo, tym bardziej Boża. Ale ona intuicyjnie czuła, a potem dokładnie wiedziała, że to jest sam Jezus i On ja wybrał chociaż czuła się nędzna i niegodna. Ale wszyscy jesteśmy niegodni, niech nas to pocieszy, skoro nawet Ona tak myślała. Co więcej, ostatnio Biskup Robert Barron również zafascynowany polskim fenomenem katolicyzmu a szczególnie Janem Pawłem II i Faustyną, opowiadał, że będąc w Rzymie u grobu Apostoła Pawła upadł na kolana i poczuł się niegodnym być jego następcą. Ale zaraz przyszła mu myśl, że przecież to samo mówił Paweł, że czuje się niegodnym, iż Bóg jego, mordercę chrześcijan, do których dyszał nienawiścią wybrał i uczynił apostołem. Dlatego nie dziwmy się, że wszyscy czujemy się niegodni co wyznajemy każdego dnia przecież, skoro nawet Faustyna, Biskup Robert i Paweł tez tak czuli. Ale jak mówił Jezus do Faustyny kiedy w poczuciu niegodności swojej opuściła Komunię Świętą: Drobne twoje usterki nikną w miłości mojej i niech nas to pocieszy i uleczy nasze poczucie niegodności!

***

Musze się przyznać, ze nie przeczytałam jeszcze całego Dzienniczka. Ale on jest trochę jak dobre wino, które smakuje się małymi łyczkami. Wtedy naprawdę idzie do głowy. Ciągle odkrywam jego niezwykłość, wielkość i niepowtarzalność i nie dziwi mnie, ze jest najpopularniejsza polską książką na świecie przetłumaczony na ponad trzydzieści języków i przygotowywane jest tłumaczenie tak egzotyczne jak konkani, hindii, mizo i telugu, którymi to językami posługują się mieszkańcy Indii. Trwa również praca nad przekładem na język łotewski i tagalski, najważniejszy język na Filipinach. No, to proszę mi powiedzieć, kto tak ma? nawet Sienkiewicz nasz noblista nie był tłumaczony w tych egzotycznych chociaż był tłumaczony na arabski.

Cóż można powiedzieć? Można tylko podziękować Faustynie, która jest naszą – jak widzimy – najlepszą ambasadorka i prosić aby dalej rozsławiała nasz wspaniały i piękny kraj aż po krańce ziemi!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close