Rewolucja Jezusa

Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!» Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy». Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo» (Mt 9, 32-38)

Christ Curing a Possessed Man P257.jpg

http://onlinecollection.nationalgallery.ie/objects/1515/christ-curing-a-possessed-man

 

Charles Antoine Coypel, Edukacja Marii, przepiękny obraz z 1735 roku ze Speed Art Museum w  Louisville w amerykańskim stanie  Kentucky, który znamy bardziej z westernów i hodowców kukurydzy a nie z historii sztuki, zwłaszcza europejskiej.

***

Rewolucja Jezusa.

Nawet ateistyczne środowiska, jeśli przyjmują istnienie Chrystusa jako fakt historyczny, przypisują Mu bardzo chętnie rolę pierwszego rewolucjonisty. Oto działacz społeczny, czy trybun ludowy, który, sam będąc ubogi, rozumiał się doskonale z ludźmi prostymi, często krzywdzonymi i przez swoich i przez rzymskich okupantów. Piętnował natomiast bez miłosierdzia złe postępowanie warstw możnych, zwłaszcza ich obłudę, czym zyskiwał sobie uznanie tłumów. Coś w tym jest, ale trzeba pamiętać, że rewolucja Chrystusa to rewolucja miłości. Miłości wymagającej, której celem było doprowadzenie do zbawienia każdego. I biednego i bogatego. W dziele zbawczym muszą być pomocni ludzie i dlatego Jezus pragnąc dla swego ludu większej ilości pasterzy z prawdziwego zdarzenia, usilnie zachęcał do modlitwy w tej intencji! Podzielajmy troskę Jezusa o ludzi, którzy dzisiaj są porzuceni i znękani. Modlitwą i czynem odnawiajmy oblicze tej ziemi.

Musée d'art et d'archéologie du Périgord - Charles Antoine Coypel - Vierge à l'Enfant.jpg

Charles Antoine Coypel, Maria z małym Jezusem, Musée d’art et d’archéologie du Périgord 1740

Beaux arts

Taki list i maila dostałam od Benedyktynów. Są to fragmenty książki Ojca Leona Knabitta Radość ewangeliczna.

Dostaję od nich codziennie jakieś złote myśli, czasem – muszę się przyznać – nie czytam, ale dzisiaj przeczytałam, no bo tytuł taki, że nie można się oprzeć.
Ale o co chodzi? Rewolucja? Tak. Rewolucja Jezusa. Bo Jezus był rewolucjonistą. Przewrócił zastany świat o 180 stopni jak mówi Biskup Robert z Kalifornii. Oczywiście nie takim jak Lenin, Che Guevara i inni komunistyczni przywódcy i burzyciele jego porządku. Ale rewolucja Jezusa to była rewolucja miłości. Do każdego. Nawet tego, kto nas ośmiesza i wyszydza, bo przecież tak było z Chrystusem. I dziś też tak się dzieje. Nigdy w historii Polski nie było takiego wyszydzania i poniżana religii i godności Państwa, urzędu i władzy przez czeredy  zawziętych podjudzanych przez media opłacane przez wrogie nam koncerny, którzy nie mogą się doczekać aby Polski nie było. Aby katolickiej Polski nie było. A jak wiemy w naszej historii był już taki czas zdrajców., który doprowadził do 123 lat niewoli, z której do tej pory dopiero się otrząsamy.

Noel Coypel, Święta Rodzina

Cytat z Ewangelii, który przytoczyłam za Benedyktynami jest bardzo na czasie, bo przecież dzisiaj właśnie potrzeba nam zdrowego jasnego i klarownego przekazu Ewangelii i co? Głosiciele Ewangelii wybrani i powołani przez Boga zamilkli. Nabrali wody w usta. Jak ryby. Albo jak w Ewangelii. Duch stał się niemy. Dlaczego? Dlatego bo jest skażony grzechem, zastraszony i boi się. Jeśli człowiek nie ma nic na sumieniu, bo wie, że grzechy odpuścił mu Chrystus, On zawsze odpuszcza ale trzeba je wyznać, jeśli myślimy zdrowo, mamy dobry wzrok i widzimy co się wokół nas dzieje nie można siedzieć cicho – pisze Autor książki, z której był cytat początkowy w liście.

 

https://artcollection.lasalle.edu/objects-1/info/2903

The Baptism of Christ - Charles Antoine Coypel | Wikioo.org - The  Encyclopedia of Fine Arts

Noël Coypel - Christ at Prayer on the Mount of Olives, 1705.jpg

Noël Coypel,  Chrystus modli się na Górze Oliwnej/ Christ at Prayer on the Mount of Olives, 1705; pięć lat temu sprzedany przez Sotheby’s za 75 tysięcy dolarów;

Dzielenie się Ewangelią jest więc bardzo na czasie.

Bo przecież mamy raj. I nie chcemy go stracić.

Noël Coypel - Christ on the Cross.jpg

Ukrzyżowanie, Charles Nicolas Coypel

Autor czyli  Ojciec Leon pisze  na początku, czyli tak jak było na początku:

Był raj. Ludziom współczesnym trudno jest wyobrazić sobie człowieka w stanie pierwotnej szczęśliwości. Jasny umysł, ogarniający całą rzeczywistość, wola skłonna tylko do dobrego. Zło w ogóle nie wchodzi w rachubę. Bóg jako Przyjaciel przechadza się po pięknym ogrodzie, a przebywanie w Jego obecności obdarza człowieka niewypowiedzianym szczęściem. I oto – grzech pierworodny. Chyba dopiero po śmierci dowiemy się dokładnie, jak właściwie doszło do katastrofalnego poniżenia człowieka, do tak wielkiego osłabienia zdolności rozumu i siły woli. Bóg jest natychmiast gotów do naprawienia zaistniałej sytuacji. Zapowiada przyjście na świat swego Syna Jezusa, Który jest Światłem oświecającym każdego człowieka, a także Drogą, Prawdą i Życiem. Jednocześnie stawia konkretne zadanie rozumowi, który tak łatwo dał się oszukać. Księgi Objawienia, które w Starym Przymierzu zapowiadają ratunek, a w Nowym – realizację tegoż w Jezusie, nie są katechizmowym jasnym przedstawieniem drogi powrotu do pierwotnego szczęścia. Jak gdyby Pan Bóg mówił: „no to teraz rozumie, potrudź się trochę. Ja ci daję historię i bajki, pouczenia moralne i przypowieści, poezję i prozę, a ty sam znajdź na podstawie tego, co ci objawiłem, osobistą drogę do naprawy, nawrócenia i w ostateczności powrotu do wiecznego szczęścia”. No więc szukamy. Najlepiej w oparciu o powagę Kościoła nauczającego odkrywamy prawdziwy sens Objawienia w stosunku do naszej osoby i dzielimy się owocem naszych poszukiwań z siostrami i braćmi.

Noel-coypel-the-resurrection-of-christ-1700.jpg

Bo czym jest raj? Raj jest jednością z Bogiem. Jeśli zniszczą i zabiorą Boga zostanie piekło. A w najlepszym wypadku czyściec. Czy chcesz tego milczący duchu niemy? No to przemów! Przemów. Lepiej późno niż później – jak mawiał jeden podstarzały Jacek w hollywoodzkim romansie. Jeśli nie zakosztowałeś miłości do tej pory lepiej późno jej zakosztować niż wcale i do śmierci chować się za ciemnymi szkiełkami jak apostołowie w Wieczerniku z obawy przed Żydami 2 tysiące lat temu!

Noël Coypel - Resurrection of Christ (large version).jpg

No więc dedykuję Ci słowa Jezusa zacytowane w liście od Benedyktynów Wyrzuć złego ducha i odzyskaj mowę i nie bądź milczącym lecz głoś słowo mądrości, które masz głosić a nie spać. Od głoszenia słowa nie ma wakacji wyraźnie jest napisane głoś w porę i nie w porę. Żebyś potem nie mówił i nie płakał gorzkimi łzami, że źle się dzieje w państwie Mieszka. Bo to nie społeczeństwo zawiodło. Zawiedli ci, którzy za to społeczeństwo są odpowiedzialni moralnie i przed Bogiem. I jeszcze jedna uwaga. Nie całe zawiodło. Jedna trzecia. Bo jedna trzecia jest w błędzie a jedna trzecia jest zupełnie obojętna. Ale te dwie trzecie to zaniedbany ugór – jedna część obsiana chwastem i kąkolem druga zaś totalnie wyjałowiona, że nawet myśleć jej się nie chce.
Kto za to odpowie? Na pewno nie ja. Ja odpowiadam za moich najbliższych. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Jeśli zostałeś wybrany i powołany masz głosić. W porę i nie w porę, ale przede wszystkim masz tak żyć aby być świadkiem. Świadkiem Prawdy. I świadkiem rewolucji. Rewolucji Jezusa. Rewolucji miłości. I to mówi Ojciec Robert Biskup znad Zatoki Kalifornijskiej. Proste jak drut. Nic nie kosztuje. A jest najdroższe na świecie. No to ja się pytam dlaczego śpisz?! Go! – jak mówi Biskup Emmet Barron. Go! I już!

Fakt, że Święty Benedykt podkreśla rolę i wagę natychmiastowej reakcji, wynika z Jego i naszego doświadczenia, że prawdziwe zaczynanie jest trudne. Sami bowiem doskonale wiemy, że kiedy mamy rozpocząć uciążliwą pracę, którą uważamy za trudną i kłopotliwą, wkładamy bardzo wiele inteligencji w jej odłożenie – i to właśnie podkreśla w regule Benedykt dla początkujących. Zwłaszcza początkujący musi działać szybko i stanowczo i od razu. Nie odkładać niczego na jutro, bo jutro może być za późno, albo lepiej czy nawet gorzej – jutra może nie być dla nas przecież. Więc zacznij i zaczynaj już dziś. Otwórz usta zamknięte jak apostołowie w Wieczerniku z obawy przed Żydami. Czego się boisz? Po dwu tysiącach lat ciągle boisz się Żydów?! Nie do wiary. Przecież oni i tak dalej nie akceptują Mesjasza i to wiemy doskonale i wiemy czego się spodziewać po nich, bo oni się Go przecież cały czas spodziewają bo Go nigdy nie zaakceptowali, ale po mojemu to tylko udają, że się Go spodziewają. Bo jak ja się spodziewam gości, a szczególnie Gościa tak wyczekiwanego to sprzątam, myję, piekę ciasto no przygotowuję się i przygotowuję dom i moje mieszkanie. Więc oni Go po prostu nie chcą, bo jest im dobrze w tym ich starym światku pozorów i nieczystości udającej czystość. Nie mówię, że wszyscy, bo znam wielu, którzy uznali Mesjasza, ale znam też takich, którzy Go zamordowali i przybili do krzyża i dalej Go chcą przybijać, bo jest ich wyrzutem sumienia, w końcu sami wołali krew Jego na nas i na syny nasze. A w Biblii przecież każde słowo ma sens. I to też.

***

Historia zatoczyła koło. My jesteśmy małym trybikiem historii. I niech się nikomu nie zdaje, że jest wielki, bo niektórzy to tak się pysznią, że aż głowa boli, a przecież wiemy, że Nero minął jak mór i zaraza a Bazylika trwa i obwieszcza miastu i światu, kto naprawdę rządzi światem i kto jest Panem Czasu. Panem Historii. Panem Nieba i Ziemi. I nie ma innego. I wiedziała już o tym Pomponia Grecyna w czasach Nerona a dzisiaj więcej niż jedna trzecia naszego kraju i dorosłych Polaków tego nie tylko nie wie ale nie dopuszcza, zupełnie jakby żyli w epoce kamienia łupanego a nie w epoce po Chrystusie, od Którego przecież liczymy nową erę. No, cóż za bezmyślność i braki w edukacji. Bo to ewidentny brak wiedzy i edukacji. Jeżeli nasza era, nowa era liczona jest od narodzin Chrystusa a tak jest, to jak można zaprzeczać Jego istnieniu i Jego nauce. Toż to absurd. A gdzie zdrowy rozsądek? Przecież tylko Żydzi mają stary kalendarz a i tak nasz respektują bo nie mają wyjścia. Chińczycy mają swoje zwierzęce lata: rok świni, konia czy koguta oraz muzułmanie, którzy sobie liczą swoje dzieje od swego proroka. My, cywilizacja łacińska jesteśmy narodzeni w Europie, która przecież przyjęła chrzest od Czechów co prawda ale Czesi przyjęli go od Rzymu, a Rzym przyjął go od Chrystusa, Którego ochrzcił Jan Chrzciciel w rzece Jordan, bo Apostołowie Piotr i Paweł przyszli przecież nauczać o Chrystusie do centrum ówczesnego świata, a centrum owym był wtedy Rzym starożytny. Potęga i imperium pogańskie. I co się stało z tą potęgą? Zostały tylko gruzy i ruiny. Forum Romanum, Coloseum i dwa łuki oraz Via Appia, gdzie Piotr spotkał Chrystusa.

Ubolewamy nad tym, że poganieje świat, Europa, Polska. Święty Mateusz jednak, opisując powołanie pierwszych uczniów, nie pozwala nam upaść na duchu. Oto Jezus rozpoczyna swą działalność zbawczą właśnie w spoganiałej Galilei – pisze Autor. A my tak szybko się zniechęcamy.

Także wśród pogan znajduje ludzi wierzących, niektórych nawet przydatnych do szczególnych zadań w Kościele. W jednej z rodzin znajduje dwóch braci, Szymona i Andrzeja, którzy na Jego wezwanie natychmiast poszli za Nim. Dołączyli do nich i inni. Popatrzmy więc i na nasze spoganiałe społeczeństwo oczami Jezusa i idźmy w Jego ślady. Zauważmy dobro, życzliwych ludzi, pomyślne sytuacje. Przede wszystkim nawracajmy się sami i pomagajmy nawracać się innym od beznadziejności i bezideowości, ukrytych pod błyskotkami świata dr Bo Królestwo Boże jest blisko, na wyciągnięcie ręki – w nas jest, choć ukryte. Trzeba tylko go szukać i je odnaleźć.

Czy chcemy aby dzisiaj po nas zostały ruiny? Jasne, Chrystus powiedział, że Kościoła złe moce nie przemogą, ale mogą Go zniszczyć, tak jak nie jeden raz było to już w historii. I co zostanie? Tęcza na niebie zawsze będzie, bo ona jest zjawiskiem optycznym. Zupełnie nie wiem, dlaczego to piękne zjawisko zostało tak sprofanowane. To chyba jest celowe działanie, aby profanować wszystko co Boskie i uczynione Boska ręką. I chyba o to chodzi. Nie widzisz tego?
Przyjaciele, w dzisiejszej Ewangelii Jezus wezwał apostołów, których ukształtował i wysłał na misję. Księża, przez wieki- od Augustyna i Akwinaty, do Franciszka Xaviera i Jana Henry ‚ego Newmana, do Jana Pawła II – są potomkami tych pierwszych przyjaciół i uczniów Pana. Byli potrzebni w każdym wieku, a są dziś potrzebni, bo trzeba głosić królestwo niebieskie, biednym trzeba służyć, Boga trzeba czcić i sakramentów trzeba udzielać, aby umacniały, bo po to są.

Duchowi ojcowie są wymagani szczególnie w naszych czasach, gdy wschodzący przypływ świeckości grozi przytłoczeniem impulsu religijnego. Jesteśmy podłączeni do Boga; nigdy i niczym nie zaspokoimy najgłębszej tęsknoty naszego serca poza Bogiem.

Świecka ideologia uczy, że wystarczające ilości bogactwa, przyjemności, władzy, czy honoru nas uszczęśliwią. Kto się temu przeciwstawi? Kto przemówi do tej kultury piękna Boga? Kto nam przypomni, że nasze życie nie jest o nas? Kto złamie słowa Ewangelii i rozłoży stół bankietowy dla Chrystusa i Ciała i Krwi?
(…)
Dlatego potrzebujemy księży – mówi dzisiaj mocnym i stanowczym głosem mój ulubiony Biskup, najmądrzejszy Biskup od czasów Jana Pawła II, jego Duchowy Uczeń, który chociaż mieszka w jednym z najbardziej zdeprawowanych miejsc na świecie w Los Angeles, w krainie Hollywood nie boi się mówić mocnym stanowczym głosem. Ktoś musi. Dobrze, że On jest. Powoli Jego nauczanie zaczyna docierać do Polski, skoro w Ojczyźnie Ojca Świętego Jana Pawła II nie słychać żadnego mocnego i stanowczego głosu. Wszyscy uczniowie Jana Pawła już wymarli? Co się stało?! Janie Pawle Drogi, najwspanialszy! Chyba musisz użyć jakiegoś obucha w głowę – trzepnij nim a mocno, może wtedy się obudzą Panowie duchowni – jak mówi Siostra Małgorzata Borkowska, ponad osiemdziesięcioletnia zakonnica z Żarnowca. Jedna zwyczajna prosta mniszka, która to rozumie. A oni nie. A jest ich kilka tysięcy zdrowych, wykształconych mężczyzn. No, wiem. Zabronił jeden ciemny typ w ciemnych okularach. I basta. Wszystko przez posłuszeństwo. Jakie to szczęście, że ja nigdy nikomu nie byłam posłuszna. Zawsze byłam bardzo nieposłuszna i nie zamierzam się zmieniać. Nie zamierzam też niczego i nikomu ślubować, bo już raz ślubowałam i posłuszna jestem tylko Bogu. Jak Siostra Borkowska. Biorę więc przykład z tej starej Matki z opactwa w Żarnowcu. Tyle kuchennych rewolucji. Teraz czas sjesty!

12 lipca 2020

A w tytule obraz Noela Coypela, seniora rodu malarzy, którego synowie Noel Nicolas Coypel oraz Antoine byli malarzami oraz wnuk Charles Antoine Coypel również. Cudowne obrazy malowali wszyscy jak widzimy i one są ozdobą nie tylko Luwru, ale wielu muzeów Europy i Ameryki oraz jak obraz tytułowy również wielu kolekcji prywatnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close