Ave Maria!

Ave Maria! to cała prawda o kobiecie. Jasne – powiesz – wszystkiemu winna Ewa. Może. Ale to Stary Testament. Nas interesuje Nowy. Nowy Testament. I nowa Ewa.

Francisco de Zurbarán, The Annunciation, 1650, Philadelphia Museum of Art, Philadelphia

Ave Maria!

Tak. Ona jest lekiem na całe zło tego świata. Wystarczy, że na Nią spojrzymy, na Jej delikatność, Jej świętość, Jej czystość na nowo wierzymy, że każde zło to tylko zanieczyszczenie tego świata, które należy zetrzeć, oczyścić i obmyć. I ona tego dokona. Ona jedna może tego dokonać. Ona jedna sobie znakomicie poradzi. Czym więc są te pełznące uliczne istoty, które do kobiet są niepodobne. Bo prawda o kobiecie to Prawda o Niej. Tak. To jest prawda o Kobiecie. Prawdziwej kobiecie.

Domenico Becafumi

Ave Maria!

Agostino Masucci, 1742
Goya - The Annunciation
Goya
Francesco Goya 1785
Annunciazione | Opera attribuita a Ridolfo del Ghirlandaio Italia: Toscana, Reggello (FI)
Ridolfo del Ghirlandaio 

Ave Maria!

File:Il Bronzino Anunziazione.jpg
Bronzino, kolekcja prywatna sprzedany na aukcji w Hampel Auction
Bronzino w innej wersji Agnolo Bronzino (Agnolo di Cosimo di Maiano), Monticelli bei Florenz 1503 – Florenz 1572) Annunciazione / Verkündigung / Annunciation (1355) Bronzino, ein sehr gebildeter und belesener Mann, gilt als einer der berühmtesten Vertreter des Florentiner Manierismus und als hervorragender Porträtmaler. Er war Schüler von Raffellno del Garbo und Jacopo Pontormo und während einer Rom- Reise lernt er die Werke Michelangelos kennen und schätzen. Ab 1540 war er Hofmaler der Medici. Seinen Gemälden ist durch die eigenwillige Verwendung der Farben ein kühler Charakter eigen, aber zugleich auch eine körperlich-plastische Darstellung. Dieses Gemälde ist im frühen Stil Bronzinos gehalten und zeigt – ganz außergewöhlich – nicht nur die Taube des hl. Geistes sonder auf einer Wolke auch Gott Vater in Begleitung von zwei Engeln.

Ave Maria!

The State Hermitage Museum, Saint Petersburg

Ave Maria!

Ave Maria!

Ave Maria!

LAMINAS DE CARTONCILLO PLASTIFICADO
Murillo

Ave Maria!

The Annunciation | Agostino Masucci | 1748 | Statens Museum for Kunst | CC0
Ave Maria!
Murillo
Andrea del Sarto, Galleria Palatina Ppalazzo Pitti Florence 1528

W internetowym katalogu europejskich przedstawień w sztuce, obrazów Zwiastowania Anioła Gabriela Maryi znalazłam ponad tysiąc. Przejrzałam kilka zaledwie, bo aby je przejrzeć musiałabym siedzieć do świąt i nic więcej nie robić, a chciałam się zmieścić w czasie picia porannej kawy po śniadaniu. A to dopiero początek bo nawet jeszcze nie skończyłam przeglądać średniowiecza. Takie mamy bogactwo sztuki sakralnej. Proszę mi powiedzieć, czy jest coś co jest co jest ważniejsze w naszym świecie? Jasne dla buddystów są świątynie i budda. Dla wyznawców kali, dla której wyrywano żywcem serca ofiarom są inne zabudowania ze stugłowymi smokami. No ale jaki jest sens wierzyć w paskudne smoki, skoro pełno tych potworów na naszych ulicach.(…)

My wierzymy w Królową, która nad nami wszystkimi góruje swoja mądrością, blaskiem, niewinnością, czystością i pięknem. Jest ideałem. Ideałem kobiety. I wszystkie normalne kobiety, które dążą do ideału wpatrzone są w swój Ideał. My wpatrujemy się więc od przeszło dwóch tysięcy lat w ten nasz wspaniały ideał. W Europie i na świecie. I jak wiemy wpatrywali się w niego pasterze i mędrcy, wielcy królowie i książęta. Magnaci i poborcy podatkowi. Artyści i poeci. Żebracy i analfabeci w końcu. Bo w Nią może wpatrywać się każdy. Każdy. Tak jest piękna i olśniewająca a jej blask nigdy nie przemija i ciągle jest młoda. I zda się, że ciągle jest młodsza. I w naszych czasach, kiedy zobaczyliśmy własnymi oczyma największe upodlenie kobiety od czasów jej stworzenia, kiedy nie tylko chce zmienić płeć, przebiera się za mężczyznę ale chce mordować własne dzieci Maryja jawi się ciągle jako jedyne nieprzemijające Zjawisko. Jedynej zdrowiej kobiety, silnej moralnie, pełnej Boga i Jego Piękna i Mądrości. Nasz ideał. Nasz wzór. Zjawiskowo piękny chociaż tak prosty. Jedyny jaki widzę do naśladowania dla współczesnej kobiety. Zapraszam więc wszystkie kobiety aby wpatrywały się w Jej przeczystą pełną słodyczy twarz a zobaczą, że same stają się coraz słodsze i piękniejsze i czystsze. Z dnia na dzień będą się zmieniać. Ave Maria! szeptane słodko do Niej uczyni ich usta najsłodszymi i i coraz piękniejszymi bo będą miały kształt miłości i serca. I to bez botoksu. I zdobędą każdego, kogo będą chciały. Ale muszą szeptać codziennie – przynajmniej trzy razy. Ave Maria!

Trzy razy Ave Maria! to tak zwana modlitwa trzech Zdrowaś Maryjo!. Nabożeństwo to, bardzo popularne w dawnej, przedwojennej Polsce ustrzeże każdego od grzechu śmiertelnego i pozwoli wytrwać w łasce uświęcającej. Powinno się odmówić przynajmniej rano i wieczorem a można częściej. To jest modlitwa dla tych, którzy jeszcze nie odkryli różańca, bo nie mogą się skupić. Warto rozpocząć od trzech Zdrowaś Maryjo!

Trzy Zdrowaś Maryjo! – na cześć potęgi Maryi, którą otrzymała od Boga Ojca, aby być najpotężniejszą Matką na ziemi. Matką Syna Bożego.

Na cześć Mądrości – którą Maryja otrzymała od Syna Bożego, aby zachowywać wszystkie sprawy w sercu.

Na cześć Miłosierdzia – mocy, którą Maryja otrzymała od Ducha Świętego – ta moc sprawia, że może wybłagać i wyprosić dla nas wszystko. Modlitwa więc jest jak widzimy Trynitarna bo modląc się nią włączamy się w całą teologię Trzech Osób Boskich i jesteśmy włączeni tym samym w cały Kosmos, bo przecież wiemy, że Bóg jest osią Kosmosu.

Przez odmawianie trzech Zdrowaś Maryjo! włączamy się więc w bieg świata a jednocześnie otrzymujemy od Boga Łaskę wytrwania w dobrym aż do końca, czyli Łaskę szczęśliwej śmierci ale też Łaskę czystości serca, duszy, umysłu i ciała oraz nabycia cnót potrzebnych dla nas samych oraz tych, których kochamy albo innych, którym chcemy pomóc.

Nie bez powodu mówi się, że jedno Zdrowaś Maryjo! pobożnie odmówione wstrząsa piekłem. Zupełnie jak wstrząsnęło światem kiedy Gabriel posłany przez Boga w zachwycie klęka przed Maryją 2020 lat temu. Wszystko się zmieniło. Nastała nowa era. Nowy świat. Nowy Testament.

Pomyślmy jak wstrząsa piekłem i światem trzy razy odmówione pobożnie Zdrowaś Maryjo! Skoro wtedy wystarczyło jeden raz wypowiedziane przez anioła. Jasne, nie jesteśmy aniołami. Ale jeśli wszystkie kobiety odmówią po trzy razy, zwłaszcza te anielsko piękne, anielsko dobre, anielsko czyste – cóż to będzie za wstrząs i trzęsienie? A jeśli dołączą do tego anielsko słodkie i niewinne dzieci? To dopiero będzie niezły łoskot i łomot. No, jeśli dołączą do odmawiania Zdrowaś Maryjo! nasi wspaniali i odważni mężczyźni jestem pewna, że piekło rozpadnie się na naszych oczach. I pęknie. Bo piekło to pustka. Świat bez Boga. Bo pycha to pustka. Nadęta jak balon. I pęka jak nadęty balon. Rozpadnie się na naszych oczach. I tak będzie tym razem, jak zawsze było, kiedy pycha chciała się nadymać bo chciała być większa o Boga. I od i Matki Bożej.

My natomiast dzisiaj klękamy przed Nią w pokorze, przed Jej pięknem i majestatem jak anioł z obrazka Horazia Gentileschii sprzed 400 lat.

annunc_gentili_j
Orazio Gentileschi, 1623

Albo z obrazu Nicholasa Poussina z roku 1655 kiedy na naszej ziemi rozlewał się potop bezbożnych szwedzkich hajdamaków, którzy za sprawą zdrajców Ojczyzny najechali nasz kraj. Dzisiaj zdrajcy znowu paktują z obcymi bezbożnikami więc ten obraz Maryi i klęczącego przed Nią Archanioła Gabriela jest nam znowu potrzebny! Klękajmy zatem wszyscy przed Nią jak w roku potopu szwedzkiego klęczał Ojciec Augustyn Kordecki i jego bracia z Jasnej Góry naszej duchowej stolicy, gdzie siedzibę obrała nasza Królowa. A kto Ją osadził na tronie? Nasi władcy. Nasza królowa Jadwiga Andegawenka. Dlatego my trzymamy z Bogiem i Królową. My Polacy i Węgrzy bo z jednego źródła pijemy wodę. Wodę, która daje życie jak to zapowiedział Samarytance sam Jezus Chrystus już dwa tysiące lat temu kiedy spotkał ją przy studni. Polska piła wodę życia z tego zdroju od ponad tysiąca lat. Ten zdrój, Boży zdrój Ją ukształtował. Ukształtował państwowość i nasze państwo od początku współpracowało z Kościołem – to wiadomość dla niedouczonych, którzy nie znają historii. Jeśli następował rozdział Kościoła od państwa następowały rozbiory a potem jak wiemy tragedie XX wieku nazizm i komunizm – przymusowy rozdział i podział Kościoła i państwa. Tego samego chcą dzisiejsi koryfeusze postępu? Cóż za brak wiedzy. I to nawet uczeni, doktorzy i profesorowie. Znak to, że nie każdy profesor jest nim w rzeczywistości. Znam ludzi bez studiów dużo mądrzejszych od niejednego profesora, który opowiada bzdury i to nie tylko w telewizji finansowanej przez obce koncerny medialne.

Ale Maryja. Ona nas dzisiaj interesuje. Ona Jest naszym wzorem. Jest naszym lustrem i blaskiem. Lekiem na głupotę upadłych i nieświadomych swej kobiecości istot, które nawet czasem i śpiewały kolędy ale po co je śpiewały jak akceptują aborcję bez ograniczeń!? Tego nie wiem. I one zaiste też nie wiedza komu służą, bo nie ma nic gorszego jak służyć ideologii, której się nie zna tylko dlatego, aby zyskać popularność i sprzedać więcej płyt jak to robi jedna lubelska artystka, która ma nawet modlitwę w swoim repertuarze. I to całkiem niebrzydką, bo nuciła ją prawie cała Polska bo tez chciała być przyjęta przez Boga bez kolejki. Wszystko to zamiast modlić się Zdrowaś Maryjo!

Zaczęłam od Zurbarana i jego obrazkiem zakończę, chociaż nie jest zbyt znany w Polsce. Ale jest Hiszpanem, a Hiszpania ma wielkie dzieła w swoich muzeach. Aż strach pomyśleć, co się teraz u nich wyprawia. Nie dość że Barcelona i Madryt staje się mekką różnej maści dewiantów z całego świata, którzy mówią, że kochają inaczej – jak można kochać inaczej, tego to w ogóle nie rozumiem, bo albo kocham albo nie – inaczej się nie da – to jeszcze chcą na nowo lewicowych rządów i nawołują do palenia księży. Ot, sufrażystki. Kobieta to w kuchni ma siedzieć jak ja, dusić cielęcinę w jarzynach albo piec wołowinę z szafranem i bazylią a nie wyrywać się na ulicę. Jak nie ma w domu mężczyzny, któremu by gotowała, przyrządzała pyszne potrawy, przygotowywała śniadania do łóżka, prała i ścieliła mięciutkie pachnące łóżeczko i grzała papucie to jej odbija i drze się na ulicy. Dlaczego? Ano dlatego, bo Bóg u zarania dziejów stworzył ją do tego aby była pomocą mężowi a nie wulgarnie darła się w nocy na ulicach Warszawy, Paryża czy Madrytu albo innej Barcelony! I jeszcze na dodatek pluła jadem chorobotwórczym na zdrowych stróżów porządku i prawa. I taką zdeformowaną psychicznie i fizycznie istotę obwołują wpływową kobietą roku. No więc mości panowie z Forbesa czy innego People. Najbardziej wpływową kobietą – informuję was – tak, kobietą bo widać nie wiecie kim jest kobieta- w Polsce, Europie i na Świecie oraz w Niebie i na Ziemi i w całym Kosmosie jest Maria z Nazaretu. Matka Jezusa. Matka Boża. Królowa Polski. To Ona wpłynęła na bieg świata. Nie wiedzieliście o tym? Czas się dokształcić. Mamy nową erę. Już 2020 rok. A wy ciągle siedzicie w Starym Testamencie. No, wstyd po prostu. Dziecko polskie wie więcej. Ale na naukę nigdy nie jest za późno. Na kolana i do pacierza. A potem do nauki historii! Polski i Europy. A szybko! Żeby zdążyć przed Panem Jezusem. Informuję, że przybywa do nas wszystkich już za trzy tygodnie!!

4 myśli w temacie “Ave Maria!

  1. kucharskakatarzyna 5 grudnia 2020 — 16:55

    w Prado jest ponad trzydzieści wspaniałych płócien przedstawiających wydarzenie, które dało początek naszemu światu i naszej cywilizacji https://www.museodelprado.es/coleccion/obras-de-arte?searchObras=la%20anunciacion

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close