Triumf wiary

Triumf wiary to jeden z wielu znakomitych obrazów Charlesa le Bruna, Francuza okresu baroku, który dziś w kalendarzu.

Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie – pisze na wstępie w swej Encyklice Jan Paweł II

Wiara dotyczy spraw, które są poza ta ziemią – mówią niektórzy. Nic bardziej błędnego. Wiara dotyczy całej rzeczywistości. Tej ziemskiej i tej pozaziemskiej – uczył nas Jan Paweł II. I mamy ja odkrywać mocni we wierze w naszej epoce. Wiara nie może być przeżywana tylko we wnętrzu ducha. Musi być zewnętrzna. Nie można miłować Boga, którego nie widzimy a brata swego brata, którego widzimy – pisał już Jan Ewangelista.

Tryumf wiary malowali już wielcy malarze minionych epok. Jednym z nich jest Charles le Brun nadworny malarz króla Ludwika XIV oraz naszego Jana III Sobieskiego, dla którego ozdabiał Pałac w Wilanowie.

 

Dlatego Jan Paweł II podkreślał, że musimy być mocni mocą wiary.

Co to znaczy i jak mamy to rozumieć?

Zarówno w dziejach Wschodu, jak i Zachodu można dostrzec, że człowiek w ciągu stuleci przebył pewną drogę, która prowadziła go stopniowo do spotkania z prawdą i do zmierzenia się z nią. Proces ten dokonał się — nie mogło bowiem być inaczej — w sferze osobowego samopoznania: im bardziej człowiek poznaje rzeczywistość i świat, tym lepiej zna siebie jako istotę jedyną w swoim rodzaju, a zarazem coraz bardziej naglące staje się dla niego pytanie o sens rzeczy i jego własnego istnienia. Wszystko co jawi się jako przedmiot naszego poznania, staje się tym samym częścią naszego życia. Wezwanie «poznaj samego siebie», wyryte na architrawie świątyni w Delfach, stanowi świadectwo fundamentalnej prawdy, którą winien uznawać za najwyższą zasadę każdy człowiek, określając się pośród całego stworzenia właśnie jako «człowiek», czyli ten, kto «zna samego siebie» – pisze w Fides et ratio Wielki Papież.

Znalezione obrazy dla zapytania: Charles le brun triumf wiary wilanów

I zaraz dodaje:

Wystarczy zresztą przyjrzeć się choćby pobieżnie dziejom starożytnym, aby dostrzec wyraźnie, jak w różnych częściach świata, gdzie rozwijały się różne kultury, ludzie równocześnie zaczynali stawiać sobie podstawowe pytania towarzyszące całej ludzkiej egzystencji: Kim jestem? Skąd przychodzę i dokąd zmierzam? Dlaczego istnieje zło? Co czeka mnie po tym życiu? Pytania te są obecne w świętych pismach Izraela, znajdujemy je w Wedach, jak również w Awestach; spotykamy je w pismach Konfucjusza czy Lao-Tse, w przepowiadaniu Tirthankhary i Buddy; są obecne w poematach Homera czy w tragediach Eurypidesa i Sofoklesa, podobnie jak w pismach filozoficznych Platona i Arystotelesa. Wspólnym źródłem tych pytań jest potrzeba sensu, którą człowiek od początku bardzo mocno odczuwa w swoim sercu: od odpowiedzi na te pytania zależy bowiem, jaki kierunek winien nadać własnemu życiu.

Charles LE BRUN
The Triumph of Faith/Triumf wiary
1658-60, Château, Vaux-le-Vicomte

Jan Paweł II był erudytą. Oczytany, znający dzieje świata i kultury jak nikt inny na świecie, wiedział doskonale co mówi i o czym mówi.

Dlatego dalej kontynuuje:

Ten proces poszukiwania nie jest — i nie może być — obcy Kościołowi. Od chwili, kiedy w Tajemnicy Paschalnej otrzymał w darze ostateczną prawdę o życiu człowieka, Kościół pielgrzymuje drogami świata, aby głosić, że Jezus Chrystus jest «drogą i prawdą, i życiem» (J 14, 6). Pośród różnych posług, jakie winien pełnić dla dobra ludzkości, jedna nakłada nań odpowiedzialność całkiem szczególną: jest to diakonia prawdy. Misja ta z jednej strony włącza społeczność wierzących we wspólny wysiłek, jaki podejmuje ludzkość, aby dotrzeć do prawdy, z drugiej zaś zobowiązuje ją, by głosiła innym zdobytą wiedzę, zachowując wszakże świadomość, że każda odkryta prawda jest zawsze tylko etapem drogi ku owej pełnej prawdzie, która zostanie ukazana w ostatecznym objawieniu Bożym: «Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany» (1 Kor 13, 12).

Fides et ratio to nie jest łatwa Encyklika. Ale jak niezwykle porządkuje nasze spojrzenie i wprowadza w istotę wiary. I rozumowe poznanie wiary. Myślę, że wszystkie Encykliki są piękne, ale ta jest najbardziej konkretna i racjonalna. Każdy powinien ją więc nie tylko poznać, ale przemyśleć.

(…)

«Chwałą Bożą — rzecz taić, chwałą królów — rzecz badać» – cytuje znakomity Autor Księgę Przysłów (25, 2). Między Bogiem a człowiekiem — choć każdy przebywa w swoim własnym świecie — istnieje jedyna w swoim rodzaju więź wzajemności. W Bogu znajduje się początek wszystkich rzeczy, w Nim mieszka pełnia tajemnicy i to stanowi Jego chwałę; człowiek ma zadanie badać rozumem prawdę i na tym polega jego godność. Jeszcze jeden kamyk do tej mozaiki dodaje Psalmista, gdy w modlitwie wypowiada słowa: «Jak nieocenione są dla mnie myśli Twe, Boże, jak jest ogromna ich ilość! Gdybym je przeliczył, więcej ich niż piasku; gdybym doszedł do końca, jeszcze jestem z Tobą» (139 [138], 17-18). Pragnienie poznania jest tak wielkie i rozbudza takie energie, że ludzkie serce, choć natrafia na nieprzekraczalną granicę, tęskni za nieskończonym bogactwem ukrytym poza nią, przeczuwa bowiem, że w nim zawarta jest wyczerpująca odpowiedź na każde dotąd nie rozstrzygnięte pytanie – dlatego każdy jest wezwany do używania rozumu aby poznać Boga.

(…)

Wiara bowiem, nie lęka się rozumu – jak pisze dalej. Co więcej, korzysta z niego i jest  podstawowym narzędziem do jej poznania. Podobnie jak natura, która dopełnia namacalnie poznanie wiary.

Zacytujmy Mistrza:

Ujmując rzecz jeszcze bardziej radykalnie, Tomasz uznaje, że natura — właściwy przedmiot badań filozofii — może się przyczynić do zrozumienia Bożego Objawienia. Wiara zatem nie lęka się rozumu, ale szuka jego pomocy i pokłada w nim ufność. Jak łaska opiera się na naturze i pozwala jej osiągnąć pełnię, tak wiara opiera się na rozumie i go doskonali. Rozum oświecony przez wiarę zostaje uwolniony od ułomności i ograniczeń, których źródłem jest nieposłuszeństwo grzechu, i zyskuje potrzebną moc, by wznieść się ku poznaniu tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego. Choć Doktor Anielski podkreślał z mocą nadprzyrodzony charakter wiary, nie zapominał też o wartości, jaką jest rozumność wiary; przeciwnie, umiał poddać ją głębokiej analizie i dokładnie określić jej sens. Wiara mianowicie jest w pewien sposób «czynnością myśli»; ludzki rozum nie musi zaprzeczyć samemu sobie ani się upokorzyć, aby przyjąć treści wiary; w każdym przypadku człowiek dochodzi do nich na mocy dobrowolnego i świadomego wyboru.(…)

 

Charles Le Brun - Dead Christ on the Knees of the Virgin [c.1643-45]

Pieta z Luwru

Upadek zbuntowanych aniołów/

The Fall of the Rebel Angels
before 1685 Musée des Beaux-Arts, Dijon

 

 

 

Zasadniczym celem teologii jest zrozumienie Objawienia i treści wiary. Prawdziwym centrum refleksji teologicznej winna być zatem kontemplacja samej tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego. Dostęp do niej otwiera refleksja nad tajemnicą Wcielenia Syna Bożego, a więc nad tym, że stał się On człowiekiem i w konsekwencji przyjął mękę i śmierć, a następnie chwalebnie zmartwychwstał, wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca, skąd zesłał Ducha Prawdy, aby ustanowił Kościół i napełniał go życiem. Pierwszoplanowym zadaniem teologii staje się w tym kontekście zrozumienie kenozy Boga, która jest naprawdę wielką tajemnicą dla ludzkiego rozumu, gdyż nie potrafi on pojąć, że cierpienie i śmierć mogą wyrażać miłość, która składa siebie w darze niczego nie żądając w zamian. W tej perspektywie fundamentalną i pilną potrzebą staje się wnikliwa analiza tekstów: przede wszystkim tekstów biblijnych, a z kolei tych, w których wyraża się żywa Tradycja Kościoła. W związku z tym wyłaniają się dziś pewne problemy, częściowo tylko nowe, których poprawnego rozwiązania nie można będzie znaleźć bez udziału filozofii.

Dlaczego ten fragment jest tak ważny? Myślę, że coraz częściej obserwujemy zjawisko zastępowania Boga człowiekiem. Tak, Bóg mówi do nas przez człowieka, ale człowiek jest zawsze narzędziem Boga. I Bóg jest centrum. Bóg jest Empireum. Bóg jest rajem. Nie człowiek.

Jan Paweł II wyraźnie podkreśla:

Kontemplacja samej tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego.

Czyli to co tak cudownie wymalował już przed wiekami Charles le Brun.

A więc Król Ludwik XIV adorujący Chrystusa Zmartwychwstałego, 1674
Musée des Beaux-Arts, Lyon

My nic więcej nie możemy. Tylko adorować Chrystusa. Wzorem króla. I chociaż jest to ten sam król, który nazywał siebie Słońcem, to jeśli nawet Słońce, które przynależy do natury adoruje swego Boga tym bardziej my powinniśmy to czynić każdego dnia skoro otrzymaliśmy rozum od samego Boga.

I na koniec cudowne Wniebowzięcie, które zdobi nasz  Pałac. W Polsce.

Wniebowzięcie NMP (lata 70. XVII w.), Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie   

Całość tekstu:

http://www.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_14091998_fides-et-ratio.html

12 luty 2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close